Jak liczymy rankingi
Skąd pochodzą liczby
Stawki, RRSO, oprocentowanie i opłaty pobieramy z API dostawcy danych o produktach bankowych — tego samego, z którego korzystają banki i porównywarki. Nie przepisujemy liczb z materiałów marketingowych i nie wpisujemy ich ręcznie. Katalog nazw, opisów i linków uzupełniają dodatkowo dwa pliki XML dostawców; to z nich pochodzą kategorie, których API nie obejmuje, na przykład karty kredytowe i ubezpieczenia. Produkty z samego katalogu nie mają liczb, więc nie startują w rankingach.
Dane domyślnych scenariuszy pobieramy trzy razy na dobę, a pełny przebieg po wszystkich scenariuszach — raz. Każda liczba na stronie ma przy sobie datę pobrania i to ta data, nie dzień odwiedzin, mówi, na kiedy stawka jest aktualna.
Ranking jest zawsze rankingiem dla scenariusza
Odpowiedź banku zależy od parametrów pytania: lokata na 10 000 zł ma inne oprocentowanie niż na 100 000, bo banki mają progi kwotowe. Dlatego każde zestawienie jest liczone dla konkretnego scenariusza — kwoty, okresu i typu produktu — i scenariusz jest podany w tytule oraz we wstępie.
„Oprocentowanie lokaty X" bez podania kwoty i okresu jest liczbą bez znaczenia. Z tego samego powodu nie zestawiamy ze sobą ofert policzonych dla różnych scenariuszy: tabela wyglądałaby poprawnie, a odpowiadałaby na dwa różne pytania.
Jak powstaje kolejność
- Odpadają oferty, którym brakuje danych wymaganych w danym zestawieniu, oraz
te, które nie spełniają jego warunków (na przykład zbyt niski limit kwoty).
- Każde kryterium jest przeliczane na punkty w obrębie porównywanych ofert —
najlepsza wartość dostaje maksimum, najgorsza zero, reszta proporcjonalnie.
- Kierunek „lepiej" bierze się ze słownika metryk: przy lokacie wyżej znaczy
lepiej, przy kredycie — niżej. To zapisane w jednym miejscu, żeby żadne zestawienie nie wystawiło najdroższego kredytu jako najlepszego.
- Brak wartości nie jest zerem. Gdy bank czegoś nie podał, kryterium dla tej
oferty wypada, a wagi są przeliczane na tym, co zostało. Zero znaczyłoby „najgorszy", a my wiemy tylko, że nie wiemy.
- Remis rozstrzyga nazwa produktu, żeby to samo zestawienie policzone dwa razy
dało tę samą kolejność.
Jeden produkt zajmuje w zestawieniu jedno miejsce, nawet gdy bank ma go w kilku wariantach — do rankingu wchodzi najlepszy wariant dnia. Bez tego jeden kredyt hipoteczny zająłby trzy miejsca w pierwszej piątce, bo ma stałą stopę, zmienną i wersję z ofertą wiązaną.
Co uznajemy za zmianę
Historia stawek jest zapisywana codziennie, ale nie każda różnica jest zmianą. Każda metryka ma próg istotności; różnica poniżej progu (na przykład RRSO 9,80% wobec 9,81%) jest szumem pomiarowym i nie trafia do notek o zmianach ani do analiz trendu. Inaczej lista zmian zapełniłaby się korektami czwartego miejsca po przecinku i przestałaby cokolwiek znaczyć.
Gdy dostawca zwróci wyraźnie mniej ofert niż poprzednio, nie traktujemy braków jako wycofania oferty — to najczęściej awaria po drugiej stronie. Zapisujemy, co przyszło, i odnotowujemy niepełny przebieg.
Historii nie kasujemy
Notowania rankingów, dzienne wartości metryk i agregaty rynku zostają na stałe. To dzięki temu można tu sprawdzić nie tylko „ile dziś", ale też „ile było pół roku temu" i „który bank prowadził najczęściej". Usuwamy wyłącznie surowe odpowiedzi serwerów (po 30 dniach) i logi techniczne — jedno i drugie służy diagnostyce, nie jest treścią.
Czego nie publikujemy
- Artykułu o kredycie bez RRSO i bez przykładu reprezentatywnego. To wymóg
ustawy o kredycie konsumenckim, a nie kwestia staranności tekstu — taka strona zostaje szkicem, dopóki dane nie będą kompletne.
- Strony oferty, o której mamy tylko opis dostawcy i ani jednej liczby. Sam
cudzy opis to nie treść, a strona zbudowana wokół niego nie ma czym pomóc.
- Tekstu redakcyjnego, którego nie przejrzał człowiek. Części poradnikowe
i zastrzeżenia mają status, a status blokuje publikację.
Czego ta metodologia nie obiecuje
Nie doradzamy w wyborze produktu finansowego i nie znamy Twojej sytuacji. Pokazujemy liczby, warunki i to, co się w nich zmieniało — decyzja i sprawdzenie oferty u źródła zostają po Twojej stronie. Bank może mieć warunki inne niż te, które podał dostawcy danych; wiążąca jest zawsze umowa i dokumenty banku.